sobota, 17 czerwca 2017

# all # haul zakupowy

Nowości Kosmetyczne

Witam  ponownie! Dzisiaj chciałabym pokazać wam nowości kosmetyczne których dorobiłam się w ostatnim czasie ;) Opowiem wam o okolicznościach i powodach zakupu każdego z nich i zrobię wstęp do recenzji, której możecie spodziewać się za minimum miesiąc. Muszę dokładnie przetestować każdy kosmetyk, żeby wydać o nim rzetelną opinię. Więc zaczynajmy!


Pierwsze dwa produkty dostałam od swojego chłopaka na imieniny. Biedny miał nie lada wyzwanie, żeby coś wybrać, tym bardziej że to nie jego działka :) Ale spisał się doskonale i wybrał produkty warte uwagi. Moja nauka nie poszła w las 😂

Pierwszym kosmetykiem jest żel do mycia twarzy z firmy Selfie Project. Słyszałam o tej filmie, jednak jakoś nie zagłębiałam się w jej produkty. Ma fajną, żelową konsystencję, taką jak lubię. Na pierwszy rzut oka wydaje się być delikatny, ale jeszcze go nie używałam, ponieważ wykańczam mój żel do twarzy z Ziaji. Jak tylko go skończę, zacznę używać selfie project. 

Kolejnym kosmetykiem jest peeling do twarzy (Visibly Clear, Pore&Shine daily scrub)
 z popularnej firmy Neutrogena. Konsystencja jest dość zbita, z drobinami, nie jestem pewna czy peeling nie będzie mnie podrażniał, jednak przyda się porządne oczyszczenie raz na tydzień ;) Poza tym mój chłopak trafił w dziesiątkę, bo nie mam obecnie żadnego "konkretnego" peelingu! 💓


Kolejne produkty kupiłam z myślą nawilżania mojej cery. Ostatnio sprawia mi ona sporo problemów, muszę ją porządnie oczyszczać co wiąże się z podrażnieniem i utratą nawilżenia.. Na szczęście inne produkty są w stanie doprowadzić skórę do odpowiedniego stanu. Czy te kosmetyki też pomogą? Tego dowiemy się niebawem ;) 

Żel aloesowy z firmy Holika Holika, a dokładnie: Aloe 99% Soothing Gel (ja mam wersje mini - 55ml) to produkt na który czaiłam się od dawna. Uwielbiam koreańskie kosmetyki a ten żel robi furorę w internecie, dlatego nie mogło go zabraknąć również u mnie :) Na razie używam go parę dni ale jestem zachwycona! Zawsze miałam problem z suchymi płatami wokół nosa a ten żel bardzo ładnie nawilża to miejsce, goi przebarwienia, zmniejsza zaczerwienienie. Do tego sprawdza się nie tylko do twarzy, ale też do ciała i do włosów. Możemy stosować go na różne sposoby: jako żel-krem do twarzy, grubsza warstwa jako maseczka, krem do ciała, serum na końcówki. Zastosowań jest mnóstwo a cena nie jest zaporowa, ponieważ wersja mini kosztuje niecałe 20 zł a klasyczna wersja kosztuje ok. 30 zł. Jak na razie jestem zachwycona, ale zobaczymy jak spisze się później. 

Naturalny krem oliwkowy z Ziaji kupiłam pod wpływem chwili nie oczekując od niego cudów. Jego niska cena (ok. 4zł) po prostu mnie skusiła. Faktycznie, krem nie zdziałał żadnych cudowności na mojej twarzy (przynajmniej na razie) ale bardzo dobrze po prostu nawilża. Używam go często na usta, które w moim przypadku potrzebują dużo nawilżenia, w miejsca mocno wysuszone na ciele (kolana, łokcie), na oparzenia, czasem na twarz ;) Sprawdza się okej, ale jest po prostu takim nudziakiem nawilżającym, bez szału. 


Serum Ava Youth Activator z Witaminą C zwróciło moją uwagę, ponieważ jako 20-latka chciałabym zacząć delikatnie wprowadzać profilaktykę przeciwzmarszczkową. Kto wie, może za pare lat okaże się, że było warto? ;) Poza tym jak wiadomo Witamina C ma zbawienny wpływ na skórę i na przebarwienia, których tak bardzo chce się pozbyć. Używam parę dni i jestem jak na razie pozytywnie zaskoczona. Po serum za niecałe 20 zł nie spodziewałam się dużo, a jednak zauważyłam poprawę w wyglądzie mojej skóry. Jest bardzo ładnie nawilżona, przebarwienia mniej widoczne i skóra wygląda po prostu zdrowiej 💛

Purifying peel-off Mask z firmy SHILLS to rozsławiona w internecie czarna maska peel-off (do zrywania) która również mnie zainteresowała. Wcześniej używałam czarnych mask pilaten i spisywały się u mnie bardzo dobrze, ale chciałam spróbować innej firmy. Uważam że maseczka Shills'a jest o wiele lepsza od popularnej maski Pilaten!  Bardzo ładnie zasycha, ciężko się ją ściąga i jest to bolesne, ale raz na 2-3 tygodnie warto sobie zafundować porządne oczyszczenie porów. Ja używam ją głównie na nos i bardzo ładnie wyciąga wszelkie "kropeczki". :) 

Benzacne - lek, to maść którą używałam w latach nastoletnich kiedy mój trądzik był o wiele bardziej nasilony. Wtedy nie spisywał się prawie wcale. Teraz spisuje się całkiem nieźle ;) Mój trądzik jest trochę inny niż kiedyś i maść bardzo ładnie wyciąga podskórne zmiany a następnie wysusza krosty. Nie jest to coś, co wyleczy nasze problemy skórne, jednak to bardzo dobry lek "ratunkowy" gdy chcemy się szybko pozbyć nieprzyjaciela na twarzy ;D


Przedstawiam wam jeszcze konsystencje produktów:




To już tyle na dziś, mam nadzieje że post okazał się dla was ciekawy i przydatny. Posiadacie któryś z powyższych produktów w swojej kolekcji? Zapraszam do wyrażenia swojej opinii na ich temat i komentowania. Pozdrawiam! 💕






78 komentarzy:

  1. Niestety u mnie te czarne maski (Pilaten, czy Shills) nie robią kompletnie nic oprócz wyrwania włosów z twarzy ;D Żel aloesowy od Holiki jest genialny - sama używam go bardzo często :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Minusem tych czarnych masek peel-off jest fakt, że muszą naprawdę mocno zaschnąć żeby cokolwiek "wyjąć" :( A to wiąże się z mocnym ściąganiem i podrażnieniami.. ale u mnie to działa :) A żel jest świetny, ale potestuje jeszcze dłuższy czas i dopiero wtedy napisze szczegółową recenzję :D

      Usuń
  2. Jestem ciekawa czy ostatecznie też będziesz zadowolona z żelu aleosowego jak chyba wszystkie uzytkowniczki. Ciekawi mnie też serum Ava.. ja witaminę C bardzo lubię 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żel póki co jest świetny a serum Ava również spisuje się bardzo dobrze ;) Ale ostatecznie wypowiem się na ich temat jak poużywam dłuższy czas :D

      Usuń
  3. Mnie najbardziej zainteresował żel aloesowy Holika, szukałam ostatnio czegoś aloesowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest świetny, bo ma aż 99% aloesu w składzie ;)

      Usuń
  4. chyba musze wkoncu kupic ten żel aloesowy, bo wszstkie go chwalicie więc to nie może być złe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! :D Opłaca się, jest wielozadaniowy; do twarzy, do włosów i do ciała <3

      Usuń
  5. Tego peelingu z Neutrogeny możesz sobie spokojnie używać kilka razy w tygodniu, jest delikatny-jak dla mnie :) Na opakowaniu chyba nawet jest napisane, że można codziennie, ale tego to już nie sprawdzałam. Benzacne też używałam 100 lat temu ;) Podoba mi się skórka na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to super, dziękuję za info ;) Popróbuję i zobaczymy :D Bardzo dziękuję, przy tworzeniu starałam się dopracować wszystko w najmniejszym szczególe <3

      Usuń
  6. Ten żel aloesowy mnie zaciekawił :) Gdzieś już chyba na jego temat coś słyszałam, muszę go poszukać w sklepie ;)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam serdecznie, twojego bloga na pewno odwiedzę i pozostawię po sobie ślad ;)

      Usuń
  7. Poluję na żel aloesowy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To z aloesa jest cudowne moja koleżanka miała i bardzo zachwalała :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, świetny kosmetyk <3 Odwiedzę na pewno! :)

      Usuń
  9. Też zaprzyjaźniłam się, że żelem aloesowym. Spisuje się całkiem nieźle, choć w przypadku akurat mojej skóry fajerwerków jeszcze nie było :D
    I również zaopatrzyłam się w serum Ava z witaminą C. Stosuję już jakiś czas i spisuje się całkiem dobrze pomimo niewielkiej ceny, także na plus c:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) Ava naprawdę pozytywnie mnie zaskakuje, bo jak za taką cenę efekty są super <3

      Usuń
  10. Fajne te nowości, przypatrzę im się bliżej :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam i również pozdrawiam, na pewno odwiedzę :)

      Usuń
  11. Ten żel aloesowy mnie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kusi wielu, bo jest naprawdę wart zakupienia ;) Pozdrawiam! ;)

      Usuń
  12. Tez kupilam ten zel. Jak wykoncze obecny, to zabieram sie za testy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa czy też dobrze się spisze ;)

      Usuń
  13. lubię Selfie Project. całą butlę zużyłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super <3 Niedługo też zacznę używać :D

      Usuń
    2. na pewno będziesz zadowolona;)

      Usuń
  14. fajne nowości, też zamierzam kupić sobie ten żel z Holika Holika

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawe nowości, zwłaszcza marki Selfie Project. Miłego testowania 😊 Pozdrawiam! lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję <3 również pozdrawiam, na pewno odwiedzę c:

      Usuń
  16. Mam żel Selfie, fajnie się u mnie sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że u mnie będzie tak samo :) Dziękuję <3

      Usuń
  17. Bardzo fajne nowości. Ja jestem na etapie zastanawiania się nad zakupem żelu aloesowego - każdy zachwala, więc może kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Z Selfie Project miałam płyn micelarny i puder

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również mam płyn micelarny i jest fajny :) a pudru jeszcze nie używałam.

      Usuń
    2. To może faktycznie warto zwrócić większą uwagę na tą markę :) Dzięki! <3

      Usuń
  19. Widzę, że nie tylko mnie interesuje żel aloesowy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest świetny i wiele osób poluje na niego ostatnio :D

      Usuń
  20. Mam żel z selfie project i muszę przyznać że bardzo go lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super, bo szukam swojego żelu idealnego :D Może to będzie ten :)

      Usuń
  21. Muszę koniecznie przetestować Benzacne. Mam nadzieję, że pomoże mi w walce z ,,nieprzyjacielem'' :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam ;) Za jakiś czas postaram się napisać post o kosmetykach na trądzik które stosowałam :) Pozdrawiam <3

      Usuń
  22. Jeszcze mnie ciekawi Neutrogena do twarzy, nigdy nie miałam jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma takie dość duże drobinki, ale nawilżającą formę, więc jest bardzo delikatna :D Zupełnie tak jak Nel pisała wyżej, można nawet codziennie, bardzo fajny kosmetyk ;) Póki co się sprawdza :D

      Usuń
  23. Na ten żel aloesowy już czaję się dłuższy czas :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam ten aktywator Ava, ale jeszcze go nie otworzyłam. Żel aloesowy mam z Aubrey.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że spisze się tak dobrze jak u mnie ;) I jak się sprawdza? Nigdy jeszcze nie słyszałam o tej firmie ;)

      Usuń
  25. Witamina C Ava świetnie się u mnie sprawdza, ziajke oliwkę bardzo lubię a Holika aloesowy żel to moja miłość :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jak na razie wszystko też bardzo dobrze się sprawdza :D Pozdrawiam <3

      Usuń
  26. Również używam kosmetyków Selfie Project i jestem z nich bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że ja też będę :) Pozdrawiam <3

      Usuń
  27. Fajny post. :) Używam obecnie żelu do mycia twarzy z Selfie Project i jestem bardzo zadowolona.
    Pozdrawiam. :)

    windowofmfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;* To super :D Pozdrawiam, na pewno odwiedzę <3

      Usuń
  28. Nie znam nic, ale aloes najbardziej kusi;)

    OdpowiedzUsuń
  29. musze koneicznie się zaopatrzyc w ten aloes z Holki ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. To ja się chyba skuszę na kupno żelu aloesowego, bo ciągle za mną chodzi :) Myślałam nad tym, żeby kupić żywy aloes, ale może taki żel będzie lepszą opcją. Serum z Avy miałam i używałam chyba z 3 miesiące... Totalny brak jakichkolwiek efektów. Nie zrobiło dla mojej cery zupełnie nic. Mam też mieszane uczucia do kremu oliwkowego Ziaji, bo absolutnie nie nawilża mojej skóry, a gdy stosowałam go bardzo często, strasznie mnie zapychał. Benzacne jest w mojej kosmetyczce już ładnych kilka lat, kiedyś stosowałam go na całą twarz, teraz już nieco ostrożniej, bo nadtlenek benzoilu przyspiesza starzenie się skóry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie byłoby mieć żywy aloes, genialny pomysł ;) U mnie serum Ava daje fajny efekt, może nie jakiś spektakularny, ale daje takie ładne rozświetlenie i poprawę kolorytu :) Krem z ziaji nie używam na twarz, chyba, że już naprawdę nic nie mam, ale to się rzadko zdarza :p Głownie na jakieś przesuszone miejsca na ciele bo faktycznie - może zapychać. A benzacne świetny lek, ale też trochę boję się tego nadtlenku benzoilu :( Dziękuję za świetny komentarz! Uwielbiam gdy czytelnicy wyrażają swoją opinię :D Pozdrawiam <3

      Usuń
  31. Bardzo lubię ten krem do twarzy z Ziaja, od kilku lat świetnie spisuje się u mnie jako krem do rąk, inne przy nim wymiękają ;) Jest tani i świetnie nawilża.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubię, ale niekoniecznie do twarzy tylko do ciała :)

      Usuń
  32. Ciekawe nowości. Muszę w końcu przetestować ten słynny żel aloesowy Holika Holika.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  33. Neurogena mocno mnie kusi - w końcu wypróbuję :D Benzance też bardzo lubię, chociaż ostatnio (na szczęście) nie przydaje mi się tak bardzo jak kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Neutrogena bardzo fajnie mi się sprawdza :) To całe szczęście <3

      Usuń
  34. Serum z Avy i peeling z Neutrogeny kusza :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszelkie komentarze ;) Jeśli masz bloga, na pewno odwiedzę go i zostawię po sobie ślad. Może nawet zostanę twoim obserwatorem!