poniedziałek, 10 lipca 2017

CONNY Animal Mask FOX - Koreańska maska z Hebe

Witam ponownie na moim blogu! :) 

Dzisiaj mam wam do przedstawienia jedną z dwóch masek pokazanych na instagramie. Kupiłam je w Hebe i bardzo sie cieszę, bo długo polowałam tam na jakieś koreańskie produkty :) Niestety asortyment w hebe jest zmienny i nie zawsze można trafić na coś interesującego. Na ostatnich zakupach skusiłam się na dwie. Jedną zobaczycie dzisiaj, drugą - za jakiś czas. 💖

Maska CONNY Animal Mask FOX

Jest to maska przeznaczona do rozjaśnienia przebarwień na naszej twarzy. Zawiera dużo bardzo korzystnych składników dla skóry. Jako, że na mojej twarzy jest sporo przebarwień postanowiłam wypróbować jej działanie :) 




Maseczka jest zamknięta w przesłodkim opakowaniu z liskiem. Powiem szczerze, że bardzo przemawia do mnie koncepcja zwierzakowych masek. Z tyłu opakowania znajduje się nawet gra sudoku. Opakowanie jest bardzo ładnie opisane i zachowane w estetyczniej oprawie graficznej. 


Ok. 12 zł w Hebe 


Konsystencja jest typowa dla tego typu masek. Jest to płyn, którym nasącza się maska w  opakowaniu. 



Ja maseczkę zrobiłam wieczorem, ponieważ uważam, że takie maski są najlepiej przyswojone przez skórę właśnie o tej porze dnia. Wykonałam koreańską pielęgnacje składającą się z kilku etapów i uzupełniłam ją nakładając maseczkę. Trzymałam ją na twarzy ok. 20 minut po czym zdjęłam, aby bawełniana płachta nie zaczęła wchłaniać dobroci przekazanych skórze. Twarzy już nie myłam, zostawiłam resztki maski na twarzy do wchłonięcia, a następnie dokończyłam pielęgnacje ulubionym kremem. Początkowym efektem maski była spora dawka nawilżenia, jednak nie było widać efektu rozjaśnienia przebarwień. Gdy obudziłam się rano, skóra była faktycznie gładka i odżywiona, zniknęły sińce pod oczami z którymi mam ogromny problem. Może nie usunęła przebarwień, ale ciężko byłoby tego oczekiwać od jakiejkolwiek maski po jednym użyciu :) Jednak na pewno poradziła sobie z nierównym kolorytem na mojej skórze. Efekt utrzymuje się już drugi dzień, mam wrażenie, że moja skóra jest wizualnie w lepszej kondycji. 


W opakowaniu znajduje się płachta na jedno użycie, jednak płynu jest bardzo dużo. Polecam przelać sobie płyn do jakiegoś małego opakowania i aplikować jako serum :) To bardzo fajny sposób na wykorzystanie kosmetyku do końca. 





Bardzo spodobała mi się ta maseczka, na pewno kupię ją ponownie :) Ma bardzo korzystne właściwości a przez słodki wzór i estetyczne opakowanie jest bardzo przyjemna w użyciu i poprawia humor. 💕
To już wszystko na dziś kochani :) Mieliście tą maseczkę? A może polecicie mi jakieś inne koreańskie maski które są łatwo dostępne? 

Zapraszam oczywiście na Instagram bloga, na razie jest świeży ale niedługo pojawi się więcej nowości.

Oczywiście obserwuję każdego czytelnika aby dopasować posty pod wasze potrzeby i zainteresowania! 💞



117 komentarzy:

  1. Nie znam ani nie słyszałam o tych maskach, ale lisek kusi. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam jej ale pomysł z przesłaniem płynu jest bardzo fajny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo sie cieszę ;) Polecam zajrzeć do hebe, są ich różne rodzaje :D

      Usuń
  3. Great post, I like it :)

    new post
    http://mensfashionobsession.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałam te maski w Hebe, ale nie kupiłam ich, bo wolałam najpierw poczytać jakieś recenzje w Internecie. Dzięki za opinię.:) Uważam, że maski- zwierzątka są bardzo słodkie, połączenie przyjemnego dla oka wyglądu z właściwościami pielęgnacyjnymi. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że mogłam pomóc :) Maski zwierzątka są przesłodkie <3

      Usuń
  5. They are so funny !
    Have a lovely day!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dużo dobrego słyszałam o tych maskach :D Może kiedyś je wypróbuje. Aktualnie odstrasza mnie cena gdyż wydaje mi się że 12zł na jedną aplikacje to zbyt wiele xD Jestem fanką maseczek z Ziaji (jedna saszetka starcza mi na 2 razy i kosztuje grosze) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetna jest :D Cena troche wysoka ale raz kiedyś pozwolić sobie można ;) Też jestem fanką Ziajki, uwielbiam ich maski :D

      Usuń
  7. No maseczki z sudoku jeszcze nie widziałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie, szczerze mówiąc rozbawiło mnie to :D

      Usuń
  8. Nie miałam ich, ale już widziałam na jakimś blogu :) Fajnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie wyglądają te maseczki ;) muszę sie końcu skusić!

    OdpowiedzUsuń
  10. Maseczka nie jest do mojej twarzy, ale jej wygląd bardzo zachęca do kupienia. I gdybym trafiła na taką maseczkę, która byłaby dla mnie to też zapewne bym się na nią skusiła :)
    mama-urwisa.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są jeszcze inne rodzaje :) Wygląd bardzo zachęcający :D

      Usuń
  11. Oj jak liczyłam że Cię zobaczę w lisim pyszczku :D
    uwielbiam takie maski,zawsze się przeglądam w lustrze i poprawia mi się humor :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie następnym razem na pewno! :D Ja też bardzo lubię :)

      Usuń
  12. Słyszałam wiele dobrego o tych maskach, ale nie miałam sposobności ich używać. Nie po drodze mi do Hebe.

    OdpowiedzUsuń
  13. nie słyszałam o niej wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, zobaczyłam ją ostatnio w Hebe i mnie zachęciła :D

      Usuń
  14. Nie znam tej maski i raczej nie będę jej testować, bo moja wrażliwa cera stale robi mi jakieś psikusy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej :( Z moja ostatnio jakoś lepiej i czuję w tym dużą zasługę koreańskiej pielęgnacji :D

      Usuń
  15. kupiłabym ją nawet jedynie ze względu na wygląd :) ale jeśli działanie idzie w parze z przeuroczą formą to tym bardziej na plus ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc rzadko mi się to zdarza, ale tak się ucieszyłam jak zobaczyłam,że zamiast najpierw zobaczyć skład od razu chciałam wrzucić do koszyka! :D Ale spokojnie, ochłonęłam i spojrzałam jednak na ten skład haha :D

      Usuń
  16. Zakochałam się w tej maseczce! Jest piękna! Kupiłabym ją, choćby i działanie miała słabe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zakochałam się od pierwszego wejrzenia ;)

      Usuń
  17. Jaka ona słodka <3 Ostatnio byłam w Hebe i jej nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie! :( Jakiś czas temu byłam i nie było żadnych koreańskich maseczek, a jak juz były to drogie :( Ale w Hebe często zmienia się asortyment - czasem na plus, czasem na minus :P

      Usuń
    2. Ale teraz większość koreańskich produktów ma wysokie ceny :( Ciekawa jestem czy nie jest to spowodowane teraźniejszym trendem na te kosmetyki. Z tym zmiennym asortymentem to jest dokładnie tak jak mówisz raz jest dobrze a raz źle :)

      Usuń
  18. Wow, your blog looks amazing.
    Thank you for visit my blog.

    This post is very nice and I love this masks!
    Have a nice day, dear!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ojej, szkoda że jej ostatnio nie widziałam, a byłam w hebe przedwczoraj. Za to zaopatrzyłam się w inne maseczki z Conny :P Lisek wygląda po prostu przecudnie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest śliczny, wg mnie najładniejszy z całej kolekcji :D Do tego akurat ten najbardziej mi przypasował działaniem, więc poszczęściło mi się ;) Dziękuję bardzo za obserwację! ;*

      Usuń
  20. Widziałam je ostatnio w sklepie, myślałam czy się skusić, ale ostatecznie wybór padł na normalne płachty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są bardzo fajne, chociaż mogłoby się wydawać, że zbyt dziecinne i śliczne, żeby działać :D

      Usuń
    2. Akurat koreańskie nie raz mają tak uroczy wygląd, a tak dobre działanie, że już nic mnie nie zdziwi :)

      Usuń
  21. lisa z ciekawości bym przetestowała

    OdpowiedzUsuń
  22. Looks really interesting! Thanks for the great post)

    OdpowiedzUsuń
  23. Uroczo wygląda!

    Mam w łazience dużą pakę koreańskich masek od blogowej koleżanki, która mi je z Korei przywiozła i muszę w końcu zacząć używać, skoro w domu jestem wreszcie. :-)

    Fajnie się zapowiada Twój blog!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Na pewno będziesz zadowolona :)

      Usuń
  24. Ależ słodziaszna :D Gdyby nie Ty nie miałabym pojęcia, że można takie rzeczy w Hebe dorwać ;D

    OdpowiedzUsuń
  25. Wczoraj stałam przy regale z maseczkami w Hebe i byłam w szoku, jak gigantyczny mają wybór :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja byłam w jednym Hebe i było super, a pare dni później byłam w innym i już tak super nie było :( To minus różnego asortymentu :(

      Usuń
  26. Słyszałam o tych maseczkach, jeszcze ich nie próbowałam ale wyglądają rewelacyjnie :) lisek jest uroczy!
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyglądają przesłodko :) Dziękuję, też pozdrawiam! ;*

      Usuń
  27. Widziałam te maseczki nie raz i są przeurocze! :) Bardzo oryginalne przy okazji. Nie miałam okazji ich testować, ale widzę, że dobrze się spisują, bo każdy jest zadowolony ;)
    Oj sudoku to ja lubię! :D No i cena też w porządku jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Troche to kosztuje.
    Słyszałam trochę o koreańskich sposobach, firmach... podobno są lepszymi.
    Ciekawy pomysł z tą maseczką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię koreańską pielęgnacje :) Dzięki <3

      Usuń
  29. Nie miałam jeszcze ale lubię czasami sięgnąć po koreańskie produkty 😊

    OdpowiedzUsuń
  30. haha jak ta maska fajnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Miałam kilka ich masek i zawsze byłam niezadowolona :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, przykro mi :< Na każdego może działać inaczej :(

      Usuń
  32. Tej jeszcze nie miałam - a chciałabym spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że będziesz zadowolona z efektów ;)

      Usuń
  33. nie lubię takich maseczek, ale ta uroczo wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat uwielbiam maseczki w płachcie ;)

      Usuń
  34. Ja też sobie przelewam zawsze pozostały płyn :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Oj musze ją wypróbować bo też mam problem z sińcami pod oczami. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to moja zmora ;( ale maseczka podziałała :D

      Usuń
  36. Ależ kusząco i uroczo ona wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo uroczy ten nadruk :) Pozdrawiam <3

      Usuń
  37. Muszę ją koniecznie kupić, jest przeurocza :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie próbowałam jeszcze, ale lisek jest przeuroczy <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę wypróbować resztę zwierzątek :D

      Usuń
  39. As usual interesting post! Thanks for sharing)

    OdpowiedzUsuń
  40. Urocza jest ta maseczka! :D Chyba pani z Hebe mi je dzisiaj chciała wcisnąć, ale za bardzo się spieszyłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz akurat reklamują je przy kasie :)

      Usuń
  41. Kuszą mnie te ładnie wydane maseczki, nie miałam ich jeszcze ;)

    Odpowiedziałam na Twój komentarz u mnie na blogu - zapraszam <3

    OdpowiedzUsuń
  42. Jeja... muszę w końcu zainwestować w taką maskę :D

    OdpowiedzUsuń
  43. Really interesting post! Thanks for sharing)

    OdpowiedzUsuń
  44. Świetnie wygląda ta maseczka liskowa ;)
    Jeszcze jej nie miałam.
    Obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi sie bardzo spodobała :) Dziękuję bardzo <3

      Usuń
  45. Uroczy jest ten lisek ♥ Rozejrzę się za nią :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Te maseczki są takie urocze *.*
    Już od dawna chciałam je przetestować, ale zawsze przy zakupach zapominam włożyć do koszyka :/
    pozdrawiam milusio http://sandrafotoblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A moze to i lepiej, bo moze sie trafią na jakieś promocji! :) Ja również pozdrawiam i na pewno odwiedzę <3

      Usuń
  47. Ciekawa jest ta maseczka :)Nigdy jej nie miałam, ale w hebe jestem często więc rozejrzę się za nią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że w twoim hebe będzie, bo mają różny asortyment ;)

      Usuń
  48. Już tyle słyszałam o tych Koreańskich maskach a jeszcze żadnej nie miałam. :-)

    OdpowiedzUsuń
  49. Świetny post ... Ale dlaczego Fox Mask nie jest ładny jak okładka?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszelkie komentarze ;) Jeśli masz bloga, na pewno odwiedzę go i zostawię po sobie ślad. Może nawet zostanę twoim obserwatorem!