niedziela, 2 lipca 2017

♡ SERIA ♡ Hybrydy na każdą kieszeń - do 100zł - Paznokcie z efektem syrenki

lipca 02, 2017 90 Komentarzy
Witam w Kosmetycznej Strefie! <3

Dzisiaj chciałam rozpocząć serie "hybrydy na każdą kieszeń". Ma ona pomóc osobom które nie chcą wydawać majątku na paznokcie a otrzymać trwałe, efektowne i przede wszystkim ekonomiczne zdobienie. 



Na samym początku chciałabym pokazać wam co musicie przygotować i podliczyć koszty, ponieważ na tym właśnie polega ta seria :) Zakupy wykonałam przez internet, ponieważ moim zdaniem właśnie tam można trafić na najlepsze ceny i okazje. Moim ulubionym sklepem jest EZEBRA i właśnie tam średnio co miesiąc wykonuje zakupy - zarówno uzupełniające (podstawy typu. aceton, pilniki, bloczki, cleaner) a także kupuję kosmetyki do testów które chce wypróbować :) 

Do wykonania paznokci potrzebujemy: 

Lampa

Ja zainwestowałam w dużą lampę z EM Nail która oficjalnej stronie kosztuje 60 zł, ale na e-zebrze jest identyczna "noname" za 31,99 :) Oczywiście nie jest to aż tak mało pieniędzy, ale lampę kupujemy na bardzo długi czas więc nie ma co oczekiwać czegoś tańszego :) Zmieszczone w niej żarówki zużywają się średnio po 3 latach użytkowania. 



Baza i Top

Jako że do każdego manicuru hybrydowego potrzebna jest baza i top na którą często wydajemy bardzo dużo pieniędzy, z pomocą przychodzi nam lakier BASE TOP z Silcare :) Może nam posłużyć zarówno za bazę, jak  i top, a kosztuje tyle co klasyczny lakier Silcare - 6,99zł <3

klik: EZEBRA

Lakiery hybrydowe

Lakiery które będę pokazywać wam w tej serii są firmy SILCARE. Firma posiada całkiem spory wybór kolorów i lakiery - mimo że są małej pojemności - dla przeciętnego użytkownika, który robi swoje paznokcie samodzielnie, starczają na bardzo długo :) Są to lakiery bardzo gęste i trzeba nakładać je cienkimi warstwami, co sprawia, że są także wydajne. Oczywiście jakościowo słynne lakiery SEMILAC biją je na głowę, ale odpowiednio nałożona "tania hybryda" może wyglądać równie efektownie. Jeden taki lakier kosztuje tylko 6,99zł!



Od lewej: Silcare510 - brudny fiolet, Silcare570 - jasny róż, Silcare550 - mocny róż, Silcare Base&Top - baza i top 2w1


klik: SILCARE570 - lakier który użyłam w tym poście (jasny róż)

Blok polerski i pilnik papierowy 

Bloczek na stronie e-zebra kosztuje zaledwie 1,19zł a pilnik papierowy o gradacji 100/180 (jak dla mnie bardzo uniwersalnej, sprawdza się u mnie zarówno do piłowania kształtu jak i spiłowywania żelu bądź harda) kosztuje tylko 1zł! :) 




Aceton i Cleaner

Aceton firmowy e-zebra kosztuje 2,79zł a cleaner firmowy e-zebra 3,95zł <3 Ja posiadm akurat tylko cleaner, ponieważ tymczasowo testuję zmywacz do lakieru hybrydowego z biedronki :) Mój aceton z e-zebry się skończył, a biedronka jest po prostu ogólnodostępnym sklepem, jest to jednak droższa opcja i zdecydowanie bardziej polecam aceton z e-zebry (oczywiście przy większych zakupach). 



klik: ACETON
klik: CLEANER
klik: CLEANER z biedronki

Waciki 

ok.3zł w każdym supermarkecie

Syrenka

Pyłek opalizujący z efektem syrenki kupiłam w cenie 2,69zł. Może nie jest to pyłek idealny, ale sprawdza się całkiem dobrze. Można nim uzyskać delikatny efekt, bądź nakładać warstwowo, (pyłek -> baza -> pyłek -> baza) wygląda wtedy bardziej spektakularnie.

klik: PYŁEK OPALIZUJĄCY



Nadszedł czas na podsumowanie :) Na wykonanie naszego manicure na każdą kieszeń porzebujemy: 

Lampa 31,99zł
Lakier Hybrydowy Silcare Base&Top 6,99zł
Lakier Hybrydowy Silcare 6,99zł
Blok polerski 1,19zł
Pilnik 1zł
Aceton e-zebra 2,97zł
Cleaner e-zebra 3,95zł 
Pyłek opalizujący efekt syrenki e-zebra 2,69 zł
Waciki ok.3zł 

Podsumowanie

60,77 + jako, że kupujemy w drogerii internetowej dochodzi jeszcze przesyłka czyli: 7,95 za paczkomaty INPOST (moja ulubiona opcja) i 8,50 za list ekonomiczny Poczty Polskiej :) 

Cała zabawa koszuje nas zatem poniżej 70 zł :) 

A więc przejdźmy do wykonywania paznokci!

Pierwsze co robię to delikatnie piłuję moje paznokcie, ponieważ moja płyta jest bardzo tłusta i jeśli tego nie zrobię paznokcie są w stanie się odkleić już drugiego dnia :( Biorę pilniczek o gradacji 100/180 i bardzo, bardzo delikatnie (naprawdę bardzo, bo to dość wysoka gradacja) przejeżdżam 2-3 razy po płytce - raz środek i oba brzegi - tam gdzie hybryda najmniej przylega) następnie kończę pracę bloczkiem polerskim. 




Po wykonaniu tej czynności przechodzę do przemycia  paznokci cleanerem - żeby ostatecznie upewnić się, że odtłuściłam moją płytkę i przechodzę do malowania paznokci bazą Silcare. Baza jest naprawdę bardzo błyszcząca, bardzo gęsta i potrzebna jest jej niewielka ilość. Efekt jej działania przedstawiam wam na zdjęciu:



Prawda, że pięknie błyszczą? ;) 

Następnie przechodzę do nałożenia kolorku Silcare 570. Jest to piękny, cukierkowy róż, trochę "barbie'owy" ale bardzo mi się podoba. Lakier tak samo jak baza jest bardzo gęsty więc potrzebujemy jego niewielkiej ilości na cały paznokieć. No i tutaj jest haczyk taniego lakieru! Należy jak najszybciej utwardzać hybrydę w lampie, bo lubi się szybko brzydko "kurczyć na paznokciu" i zjeżdżać nam z krawędzi. Nie jest to problemem jeśli będziemy dokładne i będziemy malować po 2 paznokcie i utwardzać w lampie po kolei wszystkie palce. Lakiery są bardzo ładnie napigmentowane i wystarczą klasyczne 2 warstwy hybrydy aby ładnie pokrył całą płytkę. Niżej przedstawiam efekt:



Następnie przechodzimy do pyłku - efektu syrenki. Jest on bardzo delikatny ale nakładając go warstwowo (baza -> efekt -> baza) możemy uzyskać bardzo ładny, intensywny błysk. Ja natomiast zdecydowałam się właśnie na ten delikatny, ledwie widoczny. Ten konkretny efekt z e-zebry ma fioletowe refleksy, co idealnie zgrywa się z moim jasnoróżwym lakierem. Syrenkę nakładamy na każdy paznokieć delikatnie wklepując opuszkiem palca na całej powierzchni płytki. 



Szkoły co robić dalej są różne - niektórzy każą od razu wyczyścić osypane na skórki drobiny - ja wolę od razu pokryć topem warstwę z lakierem a następnie czyścić. Tym sposobem unikam pozbycia się zbyt dużej ilości syrenki. Oczywiście musimy bardzo uważać aby nie pokryć bazą pobrudzonych efektem boków! Po utwardzeniu paznokci topem czyścimy je cleanerem dokładnie usuwać resztki syrenki :) 


Efekt końcowy


Mimo że w poście jest wielokrotnie wspomniana strona internetowa www.e-zebra.pl nie jest to w żadnym wypadku post sponsorowany. Po prostu moim zdaniem jest to jedna z ekonomiczniejszych drogerii internetowych, szczególnie w tematyce paznokci. 



sobota, 1 lipca 2017

Projekt denko #1

lipca 01, 2017 58 Komentarzy

Witaj w Kosmetycznej Strefie!

W dzisiejszym poście zapoznam was z ciekawymi produktami z "projektu denko" które kupiłam i używałam w ostatnim czasie. Mam nadzieje, że mój post i recenzje okażą się przydatne i miło spędzicie czas :) 

Pod koniec pokażę wam również aktualizacje które wprowadziłam na blogu 💗


1. Joanna Sensual KREM DO DEPILACJI CIAŁA wzbogacony oliwą z oliwek.




Żel do depilacji zamknięty jest w estetycznej i wygodnej tubce.


ok. 9 zł


Konsystencja typowego kremu, łatwo rozprowadza się na skórze, po lekkim zastygnięciu na skórze zmienia swoją formułę na bardziej zbitą.


Niestety efekty były żadne. Po pierwsze po nałożeniu produktu na ciało odczuwałam pieczenie a wręcz palenie skóry. Moja skóra jest bardzo wrażliwa, ale używałam wielu kremów do depilacji i żaden nie był dla mnie tak nieprzyjemny jak ten. Do tego dochodzi jeszcze mała skuteczność. Nie zauważyłam żadnych efektów depilacji mimo, że przedłużyłam czas użytkowania (producent zaleca zostawić na 3 minuty, jak dla mnie dla tego produktu niewykonalne jest zrobienie cokolwiek w tym czasie). Ból który towarzyszył mi po jego aplikacji na skórę niestety uniemożliwił mi całkowicie jego stosowanie.


Nie byłam w stanie zużyć opakowania, więc nie jestem w stanie ocenić. Produktu w tubce jest całkiem sporo, bo 100g.




Moje pytanie brzmi: Gdzie jest w składzie zamieszczona na opakowaniu oliwa z oliwek? :( Poczułam się trochę oszukana :p Do tego jest sporo niekorzystnych składników i przypuszczam, że przez nie odczuwałam pieczenie i podrażnienie. Produktu nie powinno się stosować podczas ciąży i laktacji.


Niestety jest to bubel :( Robiłam do niego dwa podejścia, ale za każdym razem strasznie piekło i nie mogę go używać. Poszedł w odstawkę :(.
2. Jantar ODŻYWKA z wyciągiem z bursztynu do skóry głowy i włosów zniszczonych. 




Wygodne opakowanie z ciemnego plastiku. Producent w nowej wersji zaopatrzył buteleczkę w wygodny aplikator, co o wiele ułatwia aplikacje w porównaniu do jego potrzedniej wersji.


ok. 13-14 zł


Lejąca, typowa dla odżywki-wcierki dedykowanej dla skalpu. Szybko się wchłania i wygodnie rozporwadza. Nie powoduje uczucia tłustości na skórze głowy.


Jest to moja ukochana odżywka dedykowana skórze głowy. Powoduje szybszy wzrost, regenerację i odżywienie moich włosów. Minusem jest u mnie to, że włosy aż zbyt szybko rosną! :) Dla niektórych to może być wada, a dla innych ogromna zaleta. Moje włosy do pasa nie potrzebują już więcej centymetrów. 😅Ja nie lubię zbyt często podcinać włosów, ale jeżeli komuś zależy na przyśpieszeniu wzrostu włosa to serdecznie polecam. Genialnie sprawdza się również na swędzącą skórę głowy, łupież oraz wszelkiego rodzaju podrażnienia skalpu. Wcierka nie obciąża włosów i nie skleja ich.


Okresliłabym jako średnią ;) Jeśli ktoś ma dużo włosów tak jak ja i chce dotrzeć do każdego zakamarka głowy musi troszeczkę się postarać i zaaplikować dość dużo produktu. Wcierka jest bardzo szybko wchłaniana przez włosy i skórę. Dużo zalezy od rodzaju włosów i sposobu stosowania ;)





W składzie jest jeden składnik który może powodować alergie, na mnie na szczęście nie zadziałał negatywnie. Jeden ze składników może być komedogenny więc zawsze warto być ostrożnym, bo trądzik występuje nawet na owłosionej skórze głowy. Na mnie jednak nie zadziałał negatywnie ;)



Jest to obecnie moja ulubiona wcierka do włosów i używam jej bardzo często :) Zużyłam już pare buteleczek starej wersji a teraz pierwszy raz zużyłam nową. Obie wersje są tak samo skuteczne. Bardzo polecam! <3
3. Szampon TONI&GUY Cleanse Shampoo for Normal Hair Everyday Vitality






Bardzo profesjonalne, przejrzyste i porządnie wykonane opakowanie z bardzo przyjemną oprawą graficzną. Estetyczna grafika, ciekawe i łatwe otwarcie. 


ok. 15 zł


Konsystencja lekko oleista, gęsta, typowa dla szamponów. Bardzo dobrze się pieni. 


Szampon bardzo przyjemny w użyciu, piękny świeży zapach. Włosy były po nim sypkie, błyszczące, pełne blasku. Nie były w żaden sposób obciążone ani sklejone. Nie było też efektu "wow" ale szampon zdecydowanie wart uwagi w swoim działaniu. :) 


Wydajność również typowa dla szamponów, dostosowana w zależności od użytkownika i sposobu użytkowania. W moim przypadku (włosy do pasa, mycie 3-4 razy w tygodniu) szampon zużył się w ok. 3/4 miesiąca.




W składzie znajduje się 1 składnik toksyczny i jeden potencjalny alergen. Osobiście nie odczuwałam żadnego dyskomfortu podczas używania szamponu ;) 


Szampon przypadł mi do gustu, jest bardzo przyjemny w użyciu ale to jest jeden z produktów którym się nie zachwyciłam ;) Jest po prostu dobry, ale zdecydowanie nie jest najlepszy jakiego używałam. 


 4. Produkt firmowy ROSSMANN Best View Płyn All-in-One





Duże i porządne opakowanie charakterystyczne dla płynów do soczewek.


ok.13 zł


Konsystencja lejąca, wodna.


Niestety ten płyn mnie mocno rozczarował. Nie sądziłam, że można mocno zepsuć płyn do soczewek :( Płyn miał bardzo dziwne działanie, miałam wrażenie, że w moim opakowaniu jest jeszcze więcej brudów, podczas jego stosowania przekonałam się co to są osady białkowe, bo nie czyścił soczewek wystarczająco i pływały w pudełeczku. Podczas używania tego płynu bardzo bałam się o higienę moich soczewek, ponieważ na pewno nie były dostateczne doczyszczone. Mam prawie całe opakowanie ale więcej go nie użyję, ponieważ boję się o zdrowie moich oczu.


Dzięki temu że używam bardzo dużo i regularnie płynów do soczewek mogę stwierdzić, że jest on bardzo wydajny, ponieważ jest go po prostu dużo i jest tani. Wydajność płynu głownie zależy od stosunku jego pojemności do ceny. Mniej płacimy + więcej kupujemy = więcej zyskujemy :) 


Stężony, sterylny, izotoniczny roztwór zawierający PHMB 0,0001%, EDTA 0,01%, Pluronic.
Wartość pH 7,35.


Jest to bardzo słaby płyn do soczewek i zdecydowanie go nie polecam :( Służy mi głównie do czyszczenia opakowania po soczewkach, żeby nie marnować droższego produktu którego używam do pielęgnacji moich soczewek. 
Serdecznie zapraszam do odwiedzania kart które znajdują się na górnym pasku startowym strony :) Ostatnio zaaktualizowałam codzienną pielęgnacje mojej skóry i pielęgnacje moich włosów. Niżej podaje linki ale równie dobrze możecie po prostu kliknąć u góry! 💖

Jeśli jesteś ciekaw jak wyglądają moje włosy i ich pielęgnacja, klik:

WŁOSOMANIACTWO ↑

Jeśli jesteś ciekaw jak wygląda pielęgnacja mojej skóry, jakich produktów używam i jakie posty zamieściłam dotychczas na blogu, klik:

PIELĘGNACJA

Będę wdzięczna za każdy komentarz i cenne uwagi :) 
Zapraszam także do dyskusji pod tym postem.

Mieliście już te produkty, jak wam się spisały?